Dzisiejszy dzień jest dziwny. Od 6 rano pada i pada i pada. No i znowu mnie kuzynka uczyła układów równań no i coś tam niby kapuję no ale nie jestem pewna bo to dziwne jakieś jest ale nie ważne xD I siedzę sobie u Ady i moja nienawiść sięgła zenitu... w chodzę sobie do jej pokoju patrzę i mam jakieś chipsy na parapecie no i otwieram a tu mi coś w twarz wystrzeliła -_- Nienawiść. Nienawiść. A tak w ogóle to Ada ma teraz takie fajniutkie pokręcone włoski, że aż zdjęcie jej zrobię xD. Na dzisiaj to chyba już wszystko. Do później :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz